Jesienne róże...jakże inne są nasze od Waszych...u Was jak w lecie, u nas smaga je wiatr, deszcz, przymrozki. Trochę ich było w poście " na R ". Często je fotografuję, są przykładem na piękno starzenia się- to już coraz bardziej moje koleżanki:-)
To prawda, Pani Basiu, u nas kalendarzowo jesien, ale w rzeczywistosci lato. Przez te dwa ostatnie tygodnie mielismy piekna pogode, w wersji chlodniejszej niz w lecie - bardzo przyjemnie. Prawdziwe jesienne roze sa u Was - zasuszone, pokryte szronem…
Dziekuje za wizyte i mily komentarz. Tez mi sie podoba to polaczenie slonecznikow i kosmosow. Mimo iz sa to kwiaty roznego gabarytu, pieknie im razem. Kolejny czerwiec szybko nadejdzie i roze znow zakwitna…
Jesienne róże...jakże inne są nasze od Waszych...u Was jak w lecie, u nas smaga je wiatr, deszcz, przymrozki. Trochę ich było w poście " na R ". Często je fotografuję, są przykładem na piękno starzenia się- to już coraz bardziej moje koleżanki:-)
RépondreSupprimerTo prawda, Pani Basiu, u nas kalendarzowo jesien, ale w rzeczywistosci lato. Przez te dwa ostatnie tygodnie mielismy piekna pogode, w wersji chlodniejszej niz w lecie - bardzo przyjemnie. Prawdziwe jesienne roze sa u Was - zasuszone, pokryte szronem…
SupprimerTe kosmosy ze słonecznikami wyglądają obłędnie. Za takimi różami zdążyłam zatęsknić. Kolejne kwitnienia w czerwcu :-)
RépondreSupprimerDziekuje za wizyte i mily komentarz. Tez mi sie podoba to polaczenie slonecznikow i kosmosow. Mimo iz sa to kwiaty roznego gabarytu, pieknie im razem. Kolejny czerwiec szybko nadejdzie i roze znow zakwitna…
Supprimer